Wystarczyło 79 minut w trzech meczach w polskiej lidze, aby Ebi Smolarek wrócił do kadry. Franciszek Smuda obejrzał go w piątkowym starciu z Zagłębiem Lubin i wczoraj wysłał powołanie. Ebi jest szczęśliwy, choć długo nie mógł w to uwierzyć.
SE: - Wcześniej Smuda różnie o tobie mówił, ale szybko go przekonałeś
.Ebi Smolarek:
- Od Was dowiaduję się o powołaniu (rozmawialiśmy po porannym treningu - red.). Do mnie nikt jeszcze nie dzwonił, nie zdążyłem sprawdzić informacji w Internecie. Może więc lepiej wstrzymać się z komentarzem?- Nie ma potrzeby. To pewna informacja ze strony PZPN. Kiedyś Smuda, komentując Twój transfer do Kavali, powiedział, że "kawała to on może opowiedzieć", ale tym razem to prawda
.- No właśnie. Mam nadzieję, że to powołanie to nie kawał. Ale już na poważnie, to bardzo się cieszę. Między innymi po to przyjechałem do Polski, żeby odzyskać miejsce w Reprezentacji. Niedawno ludzie zaczepiali mnie na ulicy i pytali, czemu już nie chcę grać w Kadrze. Bo ktoś tak napisał. Powtarzałem, że to bzdura i że będę na każde zawołanie. Choćby na piechotę i o północy.- Będzie okazja wyjaśnić sobie ze Smudą pewne rzeczy
.
- Nie znam trenera Smudy, za to on chyba zna mnie lepiej, bo dużo opowiadał na mój temat. A ja o nim nie mówiłem wcale. Jedno jest pewne: jeśli chciał powiedzieć coś o mnie, to powinien powiedzieć mi to prosto w oczy. Nie inaczej.- Niecałe trzy mecze w lidze i dwa piękne gole. Szybko stajesz się gwiazdą Ekstraklasy
.
- Fajnie się to układa. Jesteśmy liderem, mamy komplet punktów, a ja strzelam ładne gole. Dla mnie ważne jest też przyjęcie przez kolegów z Polonii. Cały czas mówią mi, że dziwią się, że jestem taki w porządku, bo wcześniej naczytali się, że Smolarek to dziwak i odludek.- Wciąż mieszkasz z Rodziną w hotelu?- Tak, ale przeprowadzka już wkrótce. Ważne, że Rodzinie bardzo się w Warszawie podoba.- Uczysz holenderską małżonkę polskiego?- Nie. Tu wiele osób mówi po angielsku, więc Thirza radzi sobie bez problemu. Synka też nie uczę, bo ma niecałe cztery miesiące, więc jeszcze w ogóle się nie odzywa (śmiech).
Kadra Smudy
Komplet piłkarzy powołanych na mecze z Ukrainą (4 września) i Australią (7 września):
- Bramkarze: Artur Boruc (Fiorentina), Przemysław Tytoń (Roda Kerkade), Grzegorz Sandomierski (Jagiellonia)
- Obrońcy: Sebastian Boenisch (Werder), Kamil Glik (Palermo), Arkadiusz Głowacki (Trabzonspor), Łukasz Piszczek (Borussia), Maciej Sadlok (Ruch), Grzegorz Wojtkowiak (Lech), Michał Żewłakow (Ankaragucu)
- Pomocnicy: Tomasz Bandrowski (Lech), Jakub Błaszczykowski (Borussia), Maciej Iwański (Legia), Adam Matuszczyk (FC Koeln), Adrian Mierzejewski (Polonia W.), Rafał Murawski (Rubin Kazań), Ludovic Obraniak (Lille), Sławomir Peszko (Lech), Maciej Rybus (Legia)
- Napastnicy: Ireneusz Jeleń (Auxerre), Robert Lewandowski (Borussia), Euzebiusz Smolarek (Polonia W.), Artur Sobiech (Polonia W.)
Źródło: SE.pl