Włodzimierz Smolarek długo kluczył, odpowiadając na pytanie, komu będzie kibicował w sobotnim meczu Widzewa z Polonią Warszawa. Legenda łódzkiego klubu nie zamierzała powiedzieć, czy będzie trzymać kciuki za beniaminka Ekstraklasy, czy za zespół, w którym występuje Euzebiusz. W końcu Włodzimierz przyznał, że na jego doping może liczyć Lider naszej ligi.
Dla swojego syna 60-krotny Reprezentant kraju "zdradził" klub, z którym dwukrotnie świętował Mistrzostwo, raz Puchar Polski, a także zaliczył udane występy w Europejskich Pucharach. W sobotę zasiądzie na trybunach jako kibic Czarnych Koszul.
- W Widzewie przeżyłem niezapomniane chwile, ale w Polonii gra mów syn. Właśnie, to on gra, nie ja, więc nie ma to znaczenia - wyjaśnia. Smolarek spodziewa się w sobotę dużych emocji. - Od kiedy pamiętam, na linii Warszawa - Łódź zawsze były spory i kłótnie sportowe. Niezależnie, czy był to mecz z udziałem Widzewa i Legii, czy Polonii z ŁKS. Zapowiada się ciekawe widowisko, w którym faworytem są goście. Ale Widzew pokazał, że potrafi zagrozić najlepszym - przekonuje.
Smolarek jest pod wrażeniem postawy piłkarzy Polonii, ale ma dla nich radę. - Mają bardzo dobry początek sezonu, ale nie zdobyli jeszcze Mistrzostwa. A ja kibicuję najlepszym w lidze. Muszą się uspokoić i myśleć o zwycięstwie w każdym następnym meczu. Jeśli będą widzieli się już jako zwycięzcy ligi, źle się to dla nich może skończyć - ostrzega.
O słuszności wyboru polskiej ligi przez syna wypowiada się niechętnie. - Ebi jest dorosły i sam podejmuje decyzje. Wiele osób sugeruje, że zrobił błąd, bo tutaj niczego się nie nauczy. Nie zamierzam oceniać poziomu Ekstraklasy ani gry Reprezentacji. Przyznaję, że nasze zespoły w Pucharach zaprezentowały się źle. Na razie jednak wszystko się układa. Strzela gole, wrócił do Reprezentacji, a trener rozsądnie wprowadza go do zespołu. Moim zdaniem Bakero ma holenderski styl prowadzenia drużyny, co Ebiemu wyraźnie odpowiada - kończy Włodzimierz Smolarek.
Źródło: Fakt, POM, KKJ