Polonia przed zamknięciem okienka transferowego chce dokonać jeszcze jednego transferu. - Marzy nam się lewy obrońca - mówi Właściciel Klubu - Józef Wojciechowski. Klub poszukuje takiego gracza nie tylko w Polsce, ale również za granicą.
- Słyszałem, że Juventus Turyn chce się pozbyć około 20 zawodników. Może wśród nich uda nam się znaleźć dobrego lewego obrońcę, którego byśmy wypożyczyli na rok z opcją pierwokupu - oświadcza Szef Klubu z Konwiktorskiej, który sprowadzeniem Euzebiusza Smolarka czy zatrudnieniem legendy Barcelony Jose Marii Bakero udowodnił, że nawet tak abstrakcyjne pomysły, jak ściągnięcie zawodnika Starej Damy, należy traktować poważnie.
Ma mu w tym pomóc włoski manager, działający na polskim rynku - Gianluca Di Carlo. - To prawda, rozmawiałem z Panem Wojciechowskim. Oferowałem mu już jednego, doświadczonego obrońcę, ale on chciał młodego zawodnika. poza tym jestem w stanie załatwić mu prawdziwą gwiazdę, piłkarza Juventusu. Zobaczymy, czy ta oferta zainteresuje Polonię - zapewnia Di Carlo, ale nie chce podać żadnych nazwisk.
- Di Carlo dużo mówi, a niewiele robi - twierdzi Marek Koźmiński, były zawodnik włoskiego Udinese. - Wojciechowski dobrze płaci, więc może nas zaskoczyć, ale na pewno nie będzie to żaden znaczący piłkarz Juve.
Bardziej prawdopodobne jest więc sprowadzenie do Warszawy jakiegoś zawodnika z rezerw, ewentualnie drużyny młodzieżowej Juventusu.
W Polonii na lewej obronie gra Tomasz Brzyski. Konkurencją dla niego miał być sprowadzony latem z Bełchatowa Jakub Tosik, który może występować na obu stronach defensywy. 23-letni zawodnik w meczu z Zagłębiem (2:1) musiał zastąpić Brzyskiego i pokazał, że na tej stronie boiska nie prezentuje się najlepiej. Więcej korzyści jest z niego, gdy gra na prawej obronie. A Wojciechowskiemu zależy, by w Polonii na każdej pozycji było dwóch równorzędnych graczy.
- Brzyski powinien czuć oddech na plecach. Na jego pozycji mógłby występować Marek Sokołowski, ale nic dobrego o nim nie słyszę. Poza tym w grudniu kończy mu się kontrakt, którego pewnie nie przedłużymy. Nie ta półka - mówi Wojciechowski i dodaje: - W polskiej lidze jest tylko jeden zawodnik, który mógłby konkurować z Brzyskim - mówi Wojciechowski.
Kogo ma na myśli? Costę Nhamoinesu z Zagłębia, co potwierdza nam Prezes Zespołu z Lubina. - Stanowczo wykluczyłem jego sprzedaż. Zbyt dużo energii poświęciłem na ustalanie, z którymi menedżerami jest związany i jaki jest jego status, by teraz się go pozbywać - podkreśla Jerzy Koziński.
Costę latem chciała zatrudnić też Legia, ale szefom Zagłębie udało się go namówić do podpisania nowego kontraktu w Lubinie.
O tym, że Wojciechowki umie dobrze zapłacić, wiedzą już managerowie, dlatego informacja o poszukiwaniach lewego obrońcy spowodowała, że na Polonii rozdzwoniły się telefony. Padały nazwiska Tomasz Lisowskiego z Widzewa i Pawła Golańskiego, któremu wygasł kontrakt ze Steauą Bukareszt. - Golański jest prawym obrońcą, poza tym Janas mówił, że on ostatnio grywał nieregularnie. Listowskiego nam proponowano, ale nie byliśmy zainteresowani - oznajmia Wojciechowski, któremu pozostał tylko kierunek zagraniczny
Źródło: Onet.pl , Przegląd Sportowy, Iza Koprowiak, BUG, MACL