Prowadząca po trzech kolejkach w rozgrywkach ekstraklasy Polonia Warszawa w sobotę zremisowała wyjazdowy mecz z Widzewem i straciła pierwsze punkty w tym sezonie.
W pierwszej połowie spotkania na boisku niewiele się działo. Najwięcej było niecelnych podań i niewymuszonych strat piłki. Zawodnicy obu drużyn mieli ogromne problemy z przeprowadzeniem akcji, która zakończyłaby się pod bramką rywali. Najgroźniejszą skonstruowali goście. W 34. minucie przed szansą uzyskania gola stanął Artur Sobiech, jednak przegrał pojedynek z Maciejem Mielcarzem. Widzew przed przerwą nie miał żadnej okazji do objęcia prowadzenia.
Więcej emocji było w drugiej części spotkania. Po zmianie stron gospodarze przejęli inicjatywę. Kilka razy groźnie strzelali w kierunku bramki strzeżonej przez Sebastiana Przyrowskiego, ale piłka przelatywała obok słupka lub nad poprzeczką.
Pierwszy celny strzał w meczu Widzew oddał w 66. minucie. Przyrowski nie miał jednak żadnych problemów ze złapaniem piłki lekko kopniętej przez Łukasza Brozia. Dużo więcej problemów miał pięć minut później, gdy odbił piłkę w sytuacji sam na sam z Darvydasem Sernasem. Cofnięta na własną połowę Polonia ograniczała się do sporadycznych kontrataków, po których nie miała jednak klarownych okazji do zdobycia gola.
Po meczu powiedzieli:
Trener Polonii Jose Maria Bakero: "Chciałem pogratulować Widzewowi kibiców, którzy przez cały czas fantastycznie dopingowali. Jeżeli chodzi o mecz, to w pierwszej połowie opanowaliśmy sytuację na boisku i mieliśmy dwie sytuacje sam na sam. Widzew w tym okresie nie stworzył żadnego zagrożenia. Po przerwie gospodarze zagrali agresywniej i również stworzyli sobie okazje do strzelenia gola. W sumie mecz zakończył się sprawiedliwym remisem. Szkoda tylko, że dzisiaj dobrego dnia nie miał sędzia".
Szkoleniowiec Widzewa Andrzej Kretek: "Tradycyjnie chciałbym podziękować swojej drużynie za zaangażowanie. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze i w każdym spotkaniu będziemy walczyć do samego końca o zwycięstwo. Mówiłem swoim zawodnikom, że z takim zespołem
jak Polonia możemy mieć dwie sytuacje i trzeba je wykorzystać, bo kolejnych może nie być. Szkoda, że w drugiej połowie nie wykorzystaliśmy swoich okazji i znów punkty nam uciekły".
28 sierpnia 2010, 18:15
Widzew Łódź - Polonia Warszawa 0:0
Widzew: 13. Maciej Mielcarz - 28. Łukasz Broź, 4. Ugochukwu Ukah, 2. Wojciech Szymanek, 33. Dudu Paraíba - 7. Paul Grischok (72, 16. Adrian Budka), 3. Bruno Pinheiro, 18. Mindaugas Panka, 30. Velibor Đurić, 17. Tomasz Lisowski (54, 26. Piotr Grzelczak) - 9. Darvydas Šernas.
Polonia: 81. Sebastian Przyrowski - 2. Radek Mynář, 3. Dariusz Pietrasiak, 13. Łukasz Skrzyński, 22. Tomasz Brzyski - 32. Bruno (76, 20. Patryk Rachwał), 16. Andreu Guerao Mayoral, 18. Łukasz Trałka, 8. Marcelo Sarvas (57, 7. Janusz Gancarczyk), 9. Euzebiusz Smolarek - 90. Artur Sobiech (68, 19. Daniel Gołębiewski).
Żółte kartki: Ukah - Gołębiewski.
Sędziował: Dawid Piasecki (Słupsk).
Widzów: 8000
Źródło: Dziennik