Polonia prowadzi rozmowy na temat transferu z obrońcą Wisły Kraków Piotrem Brożkiem i byłym jej zawodnikiem obecnie występującym w Koronie Kielce Nikolą Mijailoviciem. Do Warszawy ma trafić jeden z nich. Wtorek jest ostatnim dniem letniego okna transferowego.
Lider Ekstraklasy rozpoczął poszukiwania lewego obrońcy po meczu z Zagłębiem Lubin rozegranym przed ponad tygodniem. Okazało się wtedy, że
Tomasza Brzyskiego nie ma kim sensownie zastąpić. Pierwszym piłkarzem, którego Polonia chciała pozyskać jako alternatywę dla 28-letniego obrońcy, był Costa Nhamoinesu z Zagłębia, ale Lubinianie nie chcieli go puścić. Tymczasem rozmowy z Wisłą i Koroną są mocno zaawansowane.
Transfer Brożka byłby nie lada wydarzeniem. W Wiśle 27-letni piłkarz gra już ponad dziesięć lat. Zdobył z nią cztery Mistrzostwa Polski i dwa Puchary Polski, grał w Europejskich Pucharach. Ostatnio jednak stracił zaufanie kolejnych trenerów Wicemistrzów Polski. Po meczu z Karabachem otwarcie skrytykował go Henryk Kasperczak. Tomasz Kulawik nie wystawił go w pierwszym składzie w meczu z Widzewem Łódź, a nowy szkoleniowiec Robert Maaskant dał mu pograć w sobotę z Polonią Bytom kilka minut. Na lewej obronie nie do zastąpienia jest Junior Diaz, a w pomocy coraz lepiej spisuje się Dragan Paljić - dla Brożka zaczyna brakować w Krakowie miejsca.
Gdyby doszło do tego transferu byłoby to wydarzenie historyczne. Ostatni raz Polonia pozyskała piłkarza z Wisły Kraków w 2006 roku. Wypożyczyła wtedy na pół roku
Konrada Gołosia. Na tej samej zasadzie na Konwiktorską trafił bramkarz Białej Gwiazdy
Artur Sarnat w 2004 roku. Raczej Czarne Koszule oddawały piłkarzy Wiśle. Gołosia w 2005 roku, bramkarza
Macieja Szczęsnego cztery lata wcześniej.
Mijailović z tą Wisłą dwukrotnie sięgał po Tytuł Mistrzowski, ale potem znalazł się na zakręcie. Został wyrzucony z Klubu za niesportowe zachowanie i wrócił przez Rosję do Serbii. W Polsce ponownie pojawił się w ubiegłym roku, w Kielcach. Gra w Koronie pierwsze skrzypce, świetnie zaprezentował się w ostatnim meczu przeciw Czarnym Koszulom w listopadzie ubiegłego roku na Konwiktorskiej. Po jego podaniu padł gol wyrównujący w ostatniej minucie spotkania.
Kto z tej dwójki trafi do Polonii, rozstrzygnie się dziś, w ostatnim dniu okienka transferowego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna, ok