Na zgrupowanie Polonii w Murcii miało w piątek dotrzeć na testy dwóch napastników - Boyd Mwila z Zambii i Chorwat Dario Zahora. Nie pojawili się, ale sprawa jest wciąż otwarta.
Mwila występował ostatnio w szwedzkim klubie Djurgardens, w którym w 19 meczach strzelił dwa gole. Z kolei Zahora był w minionym sezonie piłkarzem norweskiego Rosenborg. Lepiej spisywał się jednak w Chorwacji, zwłaszcza w Dinamie Zagrzeb. W tym klubie zdobył 39 bramek w 94 spotkaniach.
Wiceprezes "Czarnych Koszul" Piotr Ciszewski zapowiedział, że jeśli ktoś dojedzie, to dopiero w poniedziałek. Prawdopodobnie jednak jest to dwójka piłkarzy z ataku, którymi Polonia się interesuje, ale nie tylko nimi.
Wciąż możliwy jest przyjazd anonsowanych od pewnego czasu Słowaków Filipa Sebo z francuskiego Valenciennes i Jana Novaka z MFK Koszyce oraz Nigeryjczyków. Trener Polonii José Mari Bakero przejrzał już dziesiątki cd z polecanymi mu napastnikami z Europy i z Afryki, niektórych z nich chce również zaprosić na testy.
Okazji do sprawdzianów będzie miał aż nadto. Od soboty do środy poloniści codziennie będą grać sparingi. Zaczynają od meczu z Dynamem Moskwa, z którym przed 12 laty grali w Pucharze UEFA, w niedzielę mecz z norweskim Lillestrom SK, w poniedziałek z Zenitem St. Petersburg, we wtorek z kolejnym zespołem z Norwegii - Stromsgodset, w środę hit sparingowy z Valencią, a na koniec - w poniedziałek 15 lutego z IK Start z Norwegii.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
|