|
Sezon 2006/2007 - runda wiosenna
Polonia Warszawa – Stal Stalowa Wola 3:0 (0:0) 10. kolejka 2. ligi, 25 marca 2007
Po dwóch kolejnych ligowych zwycięstwach, w tym nad
liderującym Ruchem, wiadomo było że to spotkanie przyciągnie rzesze fanów Czarnych
Koszul. I rzeczywiście, prawie trzy tysiące osób podziwiało kolejną efektowną wygraną
drużyny Dzieci Warszawy.
Choć ani oprawa wokalna ani wizualna spotkania nie powaliła
na kolana, to jednak wzrastająca frekwencja bardzo cieszy. Na wspomnianą oprawę złożyły się sektorówka „koszulka” w
skromnym towarzystwie pasów materiału (dzieło Enigmy) - na Kamiennej; kartonowy
napis KSP z koroną - na Głównej.
Dodatkowy smaczek stanowił rywal. Część starszych kibiców
pamięta dobrze, część młodych w ogóle nie słyszała, o czasach zgody ze Stalą.
Wszyscy jednak wiedzą, że nasi kibice na jesieni nie zostali przywitani przez „Ludzi
ze Stali” chlebem i solą. Fani ze Stalowej Woli zawitali w stolicy, choć mniej
licznie niż zapowiadali. Jak podają, część z nich nie dotarła z powodu awarii
autokaru. Mimo tego, około osiemdziesięciu kibiców Stali zjawiło się na Konwiktorską numer 6. Ich
przybycie wywołało żywiołową reakcję części fanatyków Polonii z trybuny
Kamiennej. Czy potrzebnie? Nie mamy zamiaru tego roztrząsać. Jednak wypada nam
odnotować ten fakt z kronikarskiego obowiązku.
Warto też dodać, że na spotkaniu, tak dopingiem jak i
transparentem, daliśmy wyraz solidarności z fanami gdyńskiej Arki, których klub
przeżywa teraz bardzo ciężkie chwile.
Jak można podsumować mecz ze Stalą? Trzecie zwycięstwo pod
rząd, trzeci mecz bez straty gola, trzy przepiękne bramki. Trzy razy: oby tak
dalej! Olo
|